wtorek, 26 czerwca 2012

Podziękowania na koniec roku

Koniec roku przed-szkolnego zbliża się wielkimi krokami. A na koniec roku trzeba ładnie wszystkim Paniom w przedszkolu podziękować za cały rok zmagań z moimi słodkimi urwisami ;-) Z tej okazji powstały karteczki.







No i zaraz wakacje! Oby tylko lato się zdecydowało i szybciutko zawitało na stałe. Za dwa tygodnie znów ruszamy na Drawę! Musi być ciepło, w razie powtórnej wywrotki, tfu,tfu! ;-)

niedziela, 24 czerwca 2012

Kartki dla Jubilizantek

W sobotę byliśmy na urodzinach Pawcia koleżanek z grupy. Moje rezolutne dziecię dopytywało mnie przed imprezą czy to prawda, że jak ktoś ma urodziny to jest solenizantem. Ja mu na to odpowiedziałam, że solenizantem jest ktoś, kto ma imieniny, a gdy się ma urodziny to jest się jubilatem. Po kilku minutach mój syn oznajmił "aha, to Maja i Pati są dziś jubilizantkami" :-)
A oto dwie proste, wesołe karteczki, dla dwóch jubilizantek :-)

środa, 13 czerwca 2012

Zawieszki

Miałam znów okazję do zrobienia kilku zawieszek na nalewki. Po dwa egzemplarze z każdego rodzaju. Będą ozdobą buteleczek na stole weselnym :-) Najlepsze na końcu ;-)









niedziela, 10 czerwca 2012

Bardzo ważny scrap i sportowych emocji ciąg dalszy

Zbliża się Dzień Taty. Z tej okazji zrobiłam scrapa ze zdjęciem przedstawiającym mnie i mojego Tatę podczas tańca na zabawie karnawałowej. To był rok 1985, miałam wtedy 7 lat i bardzo dobrze tę chwilę pamiętam :-) Czułam się jak księżniczka :-) Ten scrap jest dla Ciebie Tatusiu!

Scrap jest przygotowany według mapki z najnowszego LO'sowego wyzwania na scrapujących polkach. Zgłaszam go też do 34 wyzwania na scrapkach wyzwaniowych - LUSTRZANE ODBICIE.

A teraz jeszcze jedna sprawa. Po ogromnej dawce wczorajszych sportowych emocji, dziś przyszły następne :-) Dziś w Koszalinie odbył się turniej piłki nożnej grup pięciolatków w koszalińskich przedszkoli. Każda drużyna reprezentowała jedną z drużyn biorących udział w Euro 2012. My byliśmy Holandią :-) Grupy też wyglądały tak jak te z Mistrzostw. Nasze drużyny liczyły po 5 zawodników z bramkarzem, mecze trwały po 10 minut.
I wszystko byłoby super i pięknie, dzieciaki dawały z siebie wszystko, emocji było na pewno tyle samo ile jest na "dorosłych"mistrzostwach, ale jednak organizator i panie wychowawczynie z niektórych przedszkoli dali jedną wielką plamę. Już podczas meczy okazało się, że w kilku drużynach, obok a nawet zamiast pięciolatków grają dzieci rok starsze. Po naszych - rodziców i wychowawczyń - interwencjach, pan reprezentujący PZPN został przyłapany na zmienianiu roku urodzenia na 2006 w dokumentach starszych uczestników, a potem wszystkim wmawiał, że nie ma sprawy i wszystko jest ok. A nasze dzieciaki, waleczne jak nie wiem co, w trakcie meczy z sześciolatkami po prostu zderzały się ze ścianą większej siły, sprawności, zorganizowania i sportowego cwaniactwa.
I po co to wszystko? Czy tam, gdzie ma chodzić o fajną zabawę i celebrację sportu zawsze musi się znaleźć ktoś, kto z powodu kompleksów i chorych ambicji zamienia całą imprezę w jedną, wielką ściemę? Impreza z założenia fantastyczna pozostawiła w nas wielki niesmak i ogromny żal. Aż się płakać chciało patrząc na zaangażowanie naszych dzieciaków, które jednak były bez szans grając przeciw dzieciom silniejszym fizycznie i zdecydowania większym.
Mimo wszystko Holandii udało się wyjść z grupy. Polegliśmy w ćwierćfinale, w meczu przeciw sporo większym Czechom. Pomijając tę niesmaczna otoczkę, impreza była fantastyczna! Zabawa niesamowita, emocje ogromne i wśród graczy i wśród kibiców. Kolorowo, głośno, radośnie. Wszyscy gracze otrzymali stroje, które są już ich własnością. Smak zwycięstwa i łzy porażki - to wszystko było :-)



No to się dziś uzewnętrzniłam ;-)

sobota, 9 czerwca 2012

Mama puchnie z dumy

Jestem dziś tak dumna z moich dzieci, że zaraz pęknę :-) Ale proszę o wybaczenie, bo moja duma jest - uważam - w pełni uzasadniona :-) Zobaczcie sami:
PAWEŁ - I miejsce w dziecięcych zawodach pływackich, najlepszy czas wśród chłopców z rocznika 2006




TOMEK - II miejsce w dziecięcych zawodach rowerkowych, grupa chłopców z rocznika 2008


 Mam jeszcze coś scrapowego, ale co tam, to nie dziś, dziś puchnę z dumy :-)

czwartek, 7 czerwca 2012

Szalony scrapowy wieczór

Dawno nie miałam tak szalonego (czyt. długiego), scrapowego wieczoru :-) Zrobiłam aż cztery prace, które oczywiście zaraz Wam pokażę :-) Siedziałam przy stole do północy i było mi z tym tak dobrze! :-) A dziś od rana prace ogrodowe. Przesadzanie, przycinanie, nawożenie... Ale to też lubię :-) Lubię swój ogród i pracę w nim. Efekty widać od razu, a człowiek po takim dniu ma poczucie wielkiego spełnienia :-)
Ale wracając do wczorajszego wieczora...
Na początek kalendarzyk, kolejny, na festyn przedszkolny:
 Romantyczna karteczka:
 Wiosenny tag, na 4 wyzwanie CraftHouse:

Produkt ze sklepu, którego użyłam to ten papier (lewa strona) z kolekcji Mgliste Sny.
Taga zgłaszam też do wyzwania Blogu Na Strychu - dodaj kwiaty :-)

A na koniec radosna, kwiecista zakładka z dzwoneczkiem. Na 6 wyzwanie Rapakivi - z serwetką i perełką :-)


Przy okazji widać, co w międzyczasie czytam :-) Ale nie wiem czemu ciężko mi to idzie. Nie potrafię się wkręcić w tę "Grę o Tron". Ale nie ustaję w wysiłkach, jestem już w drugiej połowie pierwszego tomu ;-)

niedziela, 3 czerwca 2012

Zaległy Dzień Dziecka

Pogoda w sobotę pokrzyżowała nam wszystkie plany. Ale już dziś było dużo lepiej i przy śniadaniu padła spontaniczna decyzja - jedziemy! Zapakowaliśmy rowery na samochód i ruszyliśmy do Kołobrzegu. Jest tam cudna ścieżka rowerowa, blisko morza, w lasie. Dojechaliśmy nią aż do portu i z powrotem :-) A w porcie... niespodzianka z okazji Dnia Dziecka dla naszych chłopaków - rej statkiem pirackim :-) Mimo, że my poznaliśmy się na kursie żeglarskim i mamy już za sobą wspólny rejs po Bałtyku, dla naszych chłopaków był to pierwszy raz :-)
Dołeczki w policzkach i wyszczerz ze szczęścia nie schodziły z ich buziek :-) A jak im się podobało jak płynęliśmy wprost na fale, które solidnie ochlapywały pokład, bo na morzu dziś dość mocno wiało :-)







To był cudny dzień! A Kołobrzeg to taki nasz malutki Bornholm ;-)