piątek, 27 maja 2011

Nie samym morzem...

Z racji naszego zamieszkania bardzo blisko morza, najczęściej na rodzinne spacery jeździmy właśnie tam. Ale jeszcze bliżej, bo dosłownie kilka kilometrów od miejscowości, w której mieszkamy znajduje się prawdziwa perełka. Bursztynowy Pałac w Strzekęcinie. Jest to w tej chwili hotel z restauracją, a otacza go przepiękny, wypieszczony do niemożliwości park, z olbrzymimi rododendronami i pawiami spacerującymi alejkami - dostępny dla wszystkich. I właśnie do tego parku wybraliśmy się z moją Mamą i Tomciem ostatnio na spacer. Zdjęcia nie oddają w pełni uroku tego miejsca. Gdyby ktoś z Was kiedyś był w pobliżu - obowiązkowy punkt programu!

















czwartek, 26 maja 2011

Rożek dla Mamy

Dla mojej Mamy zrobiłam rożek obfitości :-) Według kursu Mirabeel z Lemonade :-)
Napełniony orzeszkami w czekoladzie bardzo Jej się spodobał :-)
Zgłaszam go na 19 wyzwanie Lemonade :-)




Wykorzystałam m.in. elementy do wycinania z kolekcji Vineyard i jeden z moich ulubionych stempli - oczywiście z Lemonade.

Majowe wydarzenia

Maj jest najpiękniejszym miesiącem w roku! I obfitującym w ważne wydarzenia :-) Dopiero co świętowaliśmy urodziny - trzecie! - Tomcia, a już Paweł zaprosił nas, swoich rodziców do przedszkola na obchody Dnia Mamy i Dnia Taty.
Te dzieciaki są niesamowite! Jak cudne są występy przedszkolaków wiedzą tylko Ci, którzy sami na takie występy chodzą. Tego się nie da opisać, to trzeba przeżyć ;-)
A do tego nam - Mamom zostało zafundowane coś ekstra - nasze dzieci siadły nam na kolanach i zaśpiewały patrząc nam w oczy piosenkę o miłości do Mamy, w trzech językach ;-) Rozpłakałam się jak bóbr, ale bardzo szybko okazało się, że nie tylko ja ;-) Nie było żadnej twardzielki :-)
Dostaliśmy też cudne prezenty, własnoręcznie zrobione :-)


Te oczka szukające swoich rodziców po wejściu do sali, ten uśmiech radosny, gdy już się ich odnajdzie, to przejęcie w głosie podczas wygłaszania swoich kwestii - bezcenne :-)

piątek, 20 maja 2011

Wiosenny ogród

Dziś zdjęciowo :-)
Rękodzielniczo - skończyłam album dla Mamy, ale że wiem, ze tu zagląda, zdjęcia będą jak już go dostanie, czyli najwcześniej w poniedziałek ;-)

A wiosna u mnie w ogrodzie i na tarasie tak piękna, że teraz nastąpi duuużo zdjeć :-) Proszę o cierpliwość i wyrozumiałość ;-)

Serduszko

Jedyny żarnowiec, który przetrzymał zimę

Mój ukochany, niebieski bez z podwójnymi, napakowanymi kwiatkami - pachnie oczywiście obłędnie!!

Hmmm, takie fajnie żółte coś, co mój Tato przywiózł mi spod swojego bloku ;-) i różowa azalia - właśnie kwitną!

Azalia

Azalia

Nie, nie azalia ;-) Pan Tomasz we własnej osobie

Tenże sam, parę dni wcześniej, chłodniej było ;-)

No i taras teraz :-)

Tu petunia Tomka, dostał ją w gratisie :-) Warto go brać na zakupy, ma skubany urok osobisty :-)



Uwielbiam tę żłótą petunię! Nigdy takiej nie widziałam, w tym roku pierwszy raz i oczywiście musiałam nabyć :-)

wtorek, 17 maja 2011

Marzenie w stylu retro

W Montażowni znalazłam bardzo fajne wyzwanie. Jego tematem jest MARZENIE. Długo myślałam nad moim marzeniem... Ale to prawdziwe, najprawdziwsze postanowiłam zachować dla siebie :-) Mój wybór padł na marzenie uniwersalne. TRUE LOVE. Taką z motylami w brzuchu i stanem ciągłego uniesienia ;-) Ja swoją mam i wiem, że jest to wielkie szczęście :-) A że ostatnio (chyba pod wpływem nieustannie padającego deszczu) cały czas po głowie chodzą mi klimaty retro, rezultat prezentuje się o tak:



Tag z napisem i papierowego motylka spryskałam glimmer mistem,, a brzegi dużego taga pociągnęłam złotym tuszem. Do tego lekkie poszarpania, które bardzo lubię i gotowe.
Małe takie cacuszko (6,5 x 13 cm) a mi się podoba :-)

A tutaj mój starszy synek po przejechaniu 10 km rowerem dumnie prezentuje swe pomalowane na festynie policzki ;-)


Dobranoc! :-)

sobota, 14 maja 2011

Mój pierwszy lift

Pierwszy raz wzięłam się za lift kartki :-) Ale wielką miałam na to ochotę i sprawiło mi to mnóstwo frajdy :-)
Lift na wyzwanie Art Piaskownicy.
To oryginalna kartka Melyssy


A to moja interpretacja


Zauroczyły mnie te domki z ptaszkami :-) Są bardzo wdzięcznymi obiekcikami :-) Papiery to wciąż Wiosenne Przebudzenie TSC i zaczynam brać na warsztat Cudowne Lata z Galerii Papieru :-)

Miłego weekendu! :-)

niedziela, 8 maja 2011

Łebskie diznozaury

Są takie miejsca, gdzie wraca się często i zawsze z zachwytem. My mamy takie jedno całkiem blisko :-) To Park Dinozaurów w Łebie. Wczoraj wieczorem wymyśliliśmy z mężem, że dziś zabierzemy tam dzieciaki. I tak jak przewidywaliśmy - były tym zachwycone! :-) Co widać na roześmianych buziach :-)

Flinstonowie :-)

Ha! Mój ci on! ;-)

Ach ci mężczyźni...

Z bratem wszędzie jest fajnie! Nawet w paszczy!

No w końcu ktoś mi zrobił zdjęcie ;-) I to z kim! Tyranozaur w pełnej krasie, a ja taka malutka!

Biały koniś!

I czarny :-)

Pa pa!


A u czekoczyny świetne candy! Może mi się poszczęści? Chciałabym bardzo, bo cudne cukiereczki do wygrania :-)