poniedziałek, 28 lutego 2011

Dla Michałka

Wybieram się w odwiedziny do koleżanki i jej niedawno urodzonego maluśkiego synka Michałka.
Wymyśliłam dla niego zawieszkę na lub nad łóżeczko :-) Troszkę żałuję, że nie mam jego zdjęcia, no ale papiery Lemonade i tak są piękne same w sobie :-)
Zawieszka pasuje mi do 13 wyzwania Lemonade - "Rozpakowujemy", więc rzutem na taśmę ją zgłaszam :-)




Dumna jestem z moich pierwszych przeszyć, ręcznych oczywiście. To znaczy mniej z przeszyć, a bardziej z tego, że się na nie odważyłam :-)

niedziela, 27 lutego 2011

sobota, 26 lutego 2011

Pięć lat już minęło!

Sto lat Synku!!

Pięć lat minęło, choć dopiero co przyjechaliśmy razem ze szpitala do domu... To przez Ciebie nauczyłam się płakać z miłości, fałszować kołysanki i czujnie spać. Poruszyłeś i obudziłeś we mnie nieznane pokłady czułości, wrażliwości i odpowiedzialności. A teraz pękam z dumy ciesząc się z Twoich dokonań!
Kocham Cię Synku całym sercem. Najmocniej na świecie i na zawsze.

Sto lat Pawełku! Rośnij zdrowo, beztrosko i szczęśliwie! Pomyślimy jak Ci robić sok z marchewek i jabłuszek z sokopomidolówki ;-)

Wczoraj mieliśmy sympatyczną imprezę domową, a dziś się dzieciaki bawiły :-)



poniedziałek, 21 lutego 2011

Piknie było, ale się skończyło ;-) Hej!

No i wrócili my do domu, niestety ;-)
Piknie było! Jazda na nartach jest super! Nie wiem, czy nie lepsza od surfingu... Nie wiem, muszę się zastanowić ;-)




Tomaszek zdobywał szczyty z mamusią

 A Pawcio z ukochanym instruktorem :-)

A czasem i samodzielnie ;-)

Ale nie samymi nartami dzieciaki żyją ;-) Są przecież sanki


pontony ;-)

skutery ;-)
 

no i najważniejsze... piłkarzyki!!! :-)

Zdobywaliśmy Zakopane

Gubałówkę

I Giewont oczywiście :-) No, prawie ;-)


W Krakowie Pawcio ciągle mówił, że nigdzie nie widzi tego WAWLA :-) Ale jakoś trafiliśmy ;-)

A tu zdobywcy Dzwonu Zygmunta ;-)

 I Smoki trzy :-)


Ech, przygód pełno, piknie było, ale się skończyło :-)

piątek, 11 lutego 2011

Zaległe wakacje

Udało się! :-)
Wszyscy zdrowi, spakowani, wieczorem wyjeżdżamy na zaległe wakacje. Na cały tydzień :-)
Chłopaki przeżywają, spakowali swoje ukochane zabawki, przytulanki i nawet lampkę nocną :-)


Tak sobie patrzę na to zdjęcie w poście poniżej... Robiłam je wieczorem, bez lampy i dlatego kolory są trochę przekłamane. Baza ramki jest brązowo - bordowa z zielonkawymi esami floresami, druga warstwa jasnozielona też z esami floresami ;-), a ozdoby to żółto-pomarańczowe tasiemki, tag barwiony na złoto, brązowe kwiatuszki z jakimiś kryształkami, kawałek sznurka i jasnobrązowe ptaszki :-)
Materiały głównie ze Scrap Pasji, plus kilka drobiazgów z tzw. szuflady ;-)
Bardzo mi się przyjemnie nad tą ramką pracowało, mimo, że temat bardzo nostalgiczny i wzruszający, więc pewnie jeszcze coś podobnego wytworzę. Po powrocie oczywiście ;-)
Jeśli uda mi się wygrać jakieś candy, hihi, to odezwę się 20 lutego :-)
No to pa!

czwartek, 10 lutego 2011

List do Taty


Tato...
Dziś mija rok...
Odkąd Ciebie już z nami nie ma.
Cały rok, zima, wiosna, lato, jesień...
Rok temu nie wyobrażałam sobie, że można bez Ciebie żyć, a jednak można. Inaczej już, z pewnym cieniem na sercu, brakiem, pustką. Ale żyjemy, nawet cieszymy się i śmiejemy głośno i jest to dla mnie cały czas w pewnym sensie niesprawiedliwe...
Pawcio kilka razy w ciągu tego roku miał chwile wielkiej tęsknoty za Tobą i łez, wiesz? Wiesz... Płakałam razem z nim.
Dwa mleczaki już mu wypadły, wiesz? Wiesz... ;-) I chyba się zakochał w Hani z seścio, wiesz? Wiesz ;-)

W ogrodzie bardzo się z Mamą starałyśmy, i nie gniewaj się za tą włókninę, tak będzie lepiej ;-) Twoje róże pięknie zakwitły, goździki brodate też, i lilie i piwonie. I warzywniak nadal pełni swoją funkcję i będzie pełnił! Paweł nie odpuści, za bardzo w nim zasiałeś ogrodniczą żyłkę ;-) I bardzo się z tego cieszę, że on wie, że pamięta, że wspomina...
Tomek też Cię poznaje na zdjęciach, a może po prostu nie chce być gorszy od Pawła ;-) To by było w jego stylu ;-) Szkoda, że nie było Wam dane lepiej się poznać. Ale dobrze go przejrzałeś, to zbój! Ale kochany :-)

I Tatuś! Blondynką jestem! Ciekawe, co byś powiedział, gdybym mogła Cię usłyszeć...
Często chciałabym móc Cię usłyszeć. Bo choć dużo rozmawiamy, to brakuje mi Twojego głosu, Twoich rad, mądrości, przytulenia. Moja intuicja nie jest taka mądra i doświadczona jak Ty, niestety ;-)

Tęsknię bardzo! I kocham Cię, wiesz? Wiesz...

wtorek, 8 lutego 2011

Rower, brązy i grochy

Mój najnowszy wytwór to notes z niespodzianką :-)
Gdy zakiełkował mi w głowie na niego pomysł, okazało się, że idealnie pasuje on do najnowszego wyzwania Hopmartu :-) Jest to Wyzwanie ze słowem ROWER :-)
Zgłaszam więc ten mój notesik do wyzwania. Mam nadzieję, że się Wam spodoba.




W domu sytuacja opanowana. Pawcio dostał wczoraj antybiotyk, dziś już z nim lepiej i chyba trochę mniej kaszle. Mam nadzieję, że wyjazd w piątek nam się uda ;-)

niedziela, 6 lutego 2011

Zaproszenia

Wczorajszy okropny dzień upłynął nam na robieniu zaproszeń na Pawciową zabawę urodzinową, bo 5 urodziny mojego szkraba nadchodzą wielkim krokami :-) Takie coś zmajstrowaliśmy z synkiem.



Ja wycinałam i zajmowałam się tasiemkami, Paweł naklejał papierowe elementy i stempelkował :-)

Dziś pogoda już lepsza, nawet byliśmy na spacerze nad morzem, ale niestety Pawciowi przyplątał się paskudny kaszel :-( Ponieważ wyjazd już w piątek wieczorem, mamy pięć dni siedzenia w domu i kurowania... Będzie masakra, bo jeszcze kilka spraw do załatwienia przed wyjazdem mi zostało ;-) Ale jak zwykle damy radę, byle tylko do piątku wszyscy byli zdrowi! Proszę o kciuki! ;-)

sobota, 5 lutego 2011

Sobotnio

Pogoda jest straszliwa!
Obrzydliwa i niemożliwa!
Tak było wczoraj, tak jest dziś i ma być jutro! Co robić? Trzeba będzie chłopakom coś wymyślić, żeby się w domu razem nie pozabijali ;-)
Tymczasem Pawciowi wypadła druga dolna jedynka a w skarbonce wylądował kolejny piątal :-) W piekarniku dopieka się chleb razowy i w domu pachnie przepięknie! To na pewno, mimo wszystko będzie fajny dzień :-)

Zgodnie z Waszymi sugestiami pomajstrowałam odrobinkę przy kalendarzu z zegarem. Nic skomplikowanego, bo jednak trudno mi było wymyślić coś ekstra do skończonej już pracy. Efekt chyba ok ;-)





W moim domku pojawiły się pierwsze hiacynty :-) Mam nadzieję, że szybciutko przywołają wiosnę :-) Jeszcze tylko nasze ferie (pierwszy raz wyjeżdżamy na tydzień na narty), potem urodziny Pawła i już potem może Pani Wiosna przychodzić :-)

Zdjęcie robione przed chwilą, wcale nie w nocy ;-)

środa, 2 lutego 2011

Lubię wyzwania

Przyznam się - wciągnął mnie ten scrapbooking. Bardzo miło mi się w tej technice raczkuje :-)
W dodatku zewsząd kuszą mnie przeróżne wyzwania ;-)

Tutaj notesik, który zrobiłam na wyzwanie w Szufladzie. Temat przewodni - "Zapach miłości". Główna wytyczna - użycie w przewadze dwóch kolorów - białego i czerwonego. Ja się wsparłam odrobinką różu :-)




A tu Walentynka dla Męża :-)
Według fajnej mapki z 3 wyzwania Scrap Pasji, do którego ją zgłaszam.




Zgodnie z wytycznymi Wyzwania, do wykonania tej kartki użyłam m.in.:
oczywiście ze Scrap Pasji :-)